-
Siema. Dobiegł
mnie głos jakiegoś chłopaka.
Otwieram
oczy i zdaję sobie sprawę, że zasnęłam na ławce w szatni.
Ziewam jakby od niechcenia.
-
Nie przeszkadzam? - Śmieje się. - Mogę się dosiąść?
-
Ta, jasne. - Posuwam mu się.
-
Jak masz na imię? - Pyta.
Nie
słyszę tego pytania. Obserwuję jego zachowanie, to jak wygląda, w
jaki sposób się porusza.
Ubrany
w niebieskie spodenki odsłonił idealne nogi. Patrzę na swoje i
czerwienię się mimo to, że nie chcę.
„Są
grube i brzydkie”, - śmieje się z nich w duchu.
-
Żyjesz? - Szturchnął mnie w ramie.
-
Co? Mówiłeś coś? - Patrzę na niego nieobecnym wzrokiem.
-
Maciek. A ty? - Podaje mi dłoń.
-
Emilka. - Odpowiadam i ściskam ją.
-
Niewyraźnie mówisz przez tą szmatkę na buzi. - Wyciąga ręce i
próbuje mi ją zdjąć.
Odsuwam
się i wstaje.
-
Szkoda. - Fuczę i odchodzę.
Hejka :* Jestem Emilka i będę pisała historię pewnej dziewczyny :) Man nadzieję że wam się spodoba i będziecie dodawać komentarze ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz