czwartek, 10 lipca 2014

Taa...

Na lekcji siedzę z poznanym już kolegą.
- Masz chłopaka? - Zagaduje.
Wzdycham ciężko. Spoglądam mu w oczy.
- Byłego mam. - Uśmiecham się mimo woli. „Głupia, on tego nie widzi", śmieje się coś we mnie.
- Czemu? - Kładzie dłoń na mojej.
Biorę ją szybko. Kręcę głową.
- Czemu? - Pytanie pada ponownie z jego ust.
Nie odpowiadam na nie. Puszczam je mimo uszu.
- Chciałbym zobaczyć twój uśmiech. - Sam się uśmiechnął, chyba na samą myśl o tym.
- Za późno. Nie uśmiecham się od jakiegoś czasu. - Odwracam wzrok i patrzę w zeszyt.
- Ale... - Urywa w pół słowa. Widocznie nie chce byś nachalny czy coś.


Myślałam, że będzie chodź jeden komentarz :/ Ech... Przeliczyłam się troszkę... Jutro dodam kolejną część i proszę abyście komentowali...
Bye ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz